Motel Jurajski

Tomasport !! OFERTA KLUBOWA - NIKE !!

 » Liga Seniorów
 » Mistrzostwa Krakowa Jun.
 » Liga Juniorów (1-5)
 » Liga Juniorów (6-10)
 » Liga Juniorów (11-15)
 » Liga Juniorów (16-20)
 » Liga Juniorów (Kraków I)
 » Liga Juniorów (Kraków II)
 » Liga Juniorów (Kraków III)
 » Liga Juniorów (Kraków IV)
 » Mistrzostwa Krakowa J. Młd
 » Liga Jun. Młd (Kraków I)
 » Liga Jun. Młd (Kraków II)
 » Liga Oldbojów (Kraków)

 » Ekstraklasa futsalu
 » I liga futsalu
 » Ekstraklasa futsalu (Krak.)
 » I liga futsalu (Kraków)
 » II liga futsalu (Kraków)
 » III liga futsalu (Kraków I)
 » III liga futsalu (Kraków II)

 » Ekstraklasa
 » I liga
 » II liga
 » III liga
 » IV liga
 » V liga (Kraków-Wadowice)
 » V liga (Tarnów-Nowy Sącz)
 » VI liga (Kraków)
 » VI liga (Wadowice)
 » VI liga (Tarnów)
 » VI liga (Nowy Sącz)

 » A klasa (Kraków I)
 » A klasa (Kraków II)
 » A klasa (Wieliczka)
 » A klasa (Myślenice)
 » B klasa (Kraków I)
 » B klasa (Kraków II)
 » B klasa (Kraków III)
 » B klasa (Kraków IV)
 » B klasa (Wieliczka)
 » B klasa (Myślenice)
 » C klasa (Kraków I)
 » C klasa (Kraków II)
 » C klasa (Kraków III)
 » C klasa (Wieliczka)
 » C klasa (Myślenice)

 » Małopolska Liga Juniorów
 » I liga (Kraków)
 » I liga (Wadowice)
 » I liga (Tarnów)
 » I liga (Nowy Sącz)
 » I liga (Podhale)

 » II liga (Kraków I)
 » II liga (Kraków II)
 » II liga (Myślenice)
 » II liga (Wieliczka)

 » Małopolska Liga Jun. Młd.
 » I liga (Kraków)
 » I liga (Wadowice)
 » I liga (Nowy Sącz)

 » II liga (Kraków I)
 » II liga (Kraków II)

 » I liga (Kraków)
 » II liga (Kraków)

 » I liga
 » II liga

 » Sparingi
 » Archiwum rozgrywek

 » Redakcja
 » Reklama
 » Kontakt

statystyki www stat.pl

 » Poker Online
 

Nieposkromiony Niedźwiedź

kwiatoo -  20.06.2009r. 21:25 
Nieposkromiony NiedźwiedźRozpoczynający mecz w 10-osobowym składzie Niedźwiedź zremisował w Giebułtowie 6:6!

A klasa (Kraków I), 20.06.2009
Jutrzenka Giebułtów - LKS Niedźwiedź 6:6 (4:3)
Mazur 3, Wołczyk 17, Domagalski 32, 47, T.Krzywda 39, 53 - G.Całek 11, P.Zwoliński 14, Czarnecki 34, 70, Zając 75, 90+2

Sędziował: Tomasz Żelazny (Kraków)
Żółte kartki: T.Krzywda - S.Zwoliński
Widzów: 40
Jutrzenka: Biały - T.Krzywda, Gurbiel, M.Krzywda, M.Ziółko - Federowicz (46 Zegarek), Ziętara, Mazur, Klimek - Wołczyk, Domagalski.
Niedźwiedź: Ciuśniak - Dąbrowski, Czarnecki, Broda, Mirek - Kurleto, Gratkowski, S.Zwoliński, P.Zwoliński - G.Całek, Zając.

Zakończenie A-klasowego sezonu na długo zapamiętają kibice obserwujący mecz Jutrzenki z Niedźwiedziem. I to nie tylko ze względu na wynik. Największy podziw wzbudziła drużyna gości, która do meczu przystąpiła w 10-osobowym składzie i po kwadransie gry prowadziła 2:1!

Wynik już w 3 minucie otworzył Mazur, który po dośrodkowaniu Domagalskiego, po słupku skierował piłkę do siatki z 16 metrów. Odpowiedź bardzo odważnie grających gości była niesamowita. W 11 minucie G.Całek mijał kolejnych obrońców niczym tyczki i po oszukaniu trzeciego z kolei - popisał się precyzyjnym uderzeniem z 8 metrów. W jego ślady poszedł trzy minuty potem P.Zwoliński ale temu na drodze stanęli tylko dwaj obrońcy. Wydostał się jednak z potrzasku w mgnieniu oka i kapitalnym uderzeniem z narożnika pola karnego umieścił piłkę w samym okienku bramki Białego. Zszokowani ofensywną i skuteczną grą rywala miejscowi odpowiedzieli błyskawicznie. W 17 minucie Wołczyk wykazał się kunsztem strzeleckim posyłając piłkę do siatki plasowanym uderzeniem z 20 metrów. Gdy w 27 minucie w szeregach gości pojawił się jedenasty zawodnik (Zając), a zaraz potem prowadzenie Jutrzence dał Domagalski, wydawało się że podopieczni Andrzeja Miki opanują wydarzenia na boisku. Gości stać było jednak na jeszcze jeden zryw i Czarnecki nieziemskim uderzeniem z rzutu wolnego z 45 metrów doprowadził do kolejnego remisu. Na przerwę z prowadzeniem schodzili jednak miejscowi, a strzelcem siódmego gola w pierwszej odsłonie tego meczu był czujny T.Krzywda. Ten wykorzystał wpadkę Czarneckiego, który poślizgnął się na grząskiej murawie i pokonał osamotnionego Ciuśniaka.

Po zmianie stron Niedźwiedź wciąż nie dawał za wygraną. Gospodarze przewagę osiągali tylko momentami i choć szybko odskoczyli rywalowi na trzy bramki, nie zdołali z tej przewagi zachować dosłownie nic. Do siatki trafiali Domagalski i ponownie T.Krzywda, który popisał się kapitalnym uderzeniem upadając już na murawę. Goście nie poddali się mimo tych strat i rozpoczęli pościg. W 70 minucie ponownie do rzutu wolnego podszedł Czarnecki i... ponownie pokonał Białego potwornie silnym uderzeniem z rzutu wolnego. Pięć minut potem po centrze P.Zwolińskiego z kornera, kontaktowego gola głową zdobył Zając, który swoje spóźnienie wynagrodził drużynie w doliczonym czasie gry. Mocne uderzenie z 20 metrów Biały sparował na poprzeczkę, a głodny bramek Zając wepchnął futbolówkę do siatki z najbliższej odległości doprowadzając do szału radości cały zespół gości. Obie drużyny mogły powiększyć swoje konto strzeleckie o kolejne trafienia ale w 28 minucie Mazur zbyt nonszalancko lobował bramkarza, a w 37 minucie po główce S.Zwolińskiego, piłkę z linii bramkowej wybijał Klimek. Grający 25 minut w liczebnym osłabieniu i nie mając nikogo na ławce rezerwowych goście, przewagę osiągnęli... w końcówce meczu kiedy to zmarnowali dwie naprawdę klarowne okazje bramkowe. Trzecia z nich dała jednak jakże cenny punkt drużynie Krzysztofa Szewczyka.

Krzysztof Szewczyk (trener Niedźwiedzia)

- Przystąpiliście do tego meczu w 10-osobowym składzie, mimo to od początku prezentowaliście odważny, otwarty futbol i na koniec czekała was nagroda. Gol dający remis.


- Remis w tym spotkaniu wydaje się być sprawiedliwy. Nigdy nie wątpiłem że mam naprawdę ciekawy zespół, przede wszystkim najmłodszy w całej lidze. Mamy oczywiście swoje problemy, drużyna nie była wzmacniana, a wręcz osłabiana. Filosek czy Giza to byli nasi czołowi gracze. Można było oczywiście ściągać ludzi z zewnątrz, z głośnymi nazwiskami i choć nie mogę powiedzieć, że klubu na to nie stać, to my wybraliśmy inną drogę. Gramy swoimi chłopakami, młodą drużyną i ten podstawowy cel - utrzymanie się w A klasie, osiągnęliśmy. Co do meczu to na pewno był ciekawy dla kibica, jednak skoro padło w nim aż 12 goli to oznacza, że w defensywach obu drużyn było coś nie tak.

Andrzej Mika (trener Jutrzenki)

- Jak pan oceni poczynania swoich piłkarzy. Rywal wybiegł na boisko w 10-osobowym składzie, a wy mimo strzelenia aż sześciu goli nie zdołaliście wygrać.

- Zgadza się. Na boisku nie było wcale widać, że rywal przystąpił do meczu w 10-osobowym składzie. Zresztą świadczą o tym dwie strzelone przez nich bramki w okresie gry w dziesiątkę. Zresztą wszystkie gole w tym meczu były rzadkiej urody, niestety często były dziełem przypadku. Na pewno zostaliśmy zaskoczeni, rywal strzelił nam w końcu aż sześć bramek, my też tyle co prawda zdobyliśmy ale nie można pozwalać sobie na utratę trzech goli w końcówce prowadząc już 6:3. Zmarnowany został wysiłek całej drużyny.

- Drużyna miała dwa oblicza, jesienią, w zupełnie innym składzie rywalizację o ligowe punkty toczyła w dolnych rejonach tabeli, wiosna była zgoła odmienna, zdobyliście przeszło dwa razy więcej punktów niż jesienią.

- Runda wiosenna była względnie udana, choć tak naprawdę wpadek też się nie ustrzegliśmy. Wystarczy spojrzeć na dzisiejsze spotkanie, w którym straciliśmy aż sześć bramek. Wiosną rozegraliśmy kilka naprawdę dobrych spotkań, ale były też takie - zwłaszcza z drużynami z dołu tabeli, w których nasza gra pozostawiała wiele do życzenia.

Tadeusz Gątkiewicz (prezes Jutrzenki)

- Paskudna pogoda ale widowisko wręcz piękne. Piękne jednak chyba tylko dla kibiców, bo ze szkoleniowego punktu widzenia, jest nad czym pracować.


- Dokładnie, nic dodać nic ująć. Można jedynie powiedzieć, że w Giebułtowie znów zawitał Święty Mikołaj, który rozdawał punkty przeciwnikom.

- Sezon ligowy dobiegł końca. Zajęliście ostatecznie 6 miejsce, co chyba jak na beniaminka jest lokatą całkiem niezłą.


- Na pewno wykonaliśmy przez ten sezon to co sobie zakładaliśmy. Wyniki generalnie cieszą, choć na pewno nie ten dzisiejszy, prowadziliśmy już 6:3 ale roztrwoniliśmy tą przewagę kończąc pojedynek remisem 6:6. Niemniej - poza wynikiem sportowym, są też inne - ważne sprawy, które dotyczą naszego klubu. Mówię choćby o budynku kubowym, który powstał dzięki Urzędowi Gminy, Wójtowi Tadeuszowi Wójtowiczowi, dzięki radnym, wicewójtowi Krzysztofowi Wołosowi, naszej radnej Lucynie Pająk. To jest fantastyczna inwestycja, ten budynek już jest i będzie nam służył przez wiele lat. Budynek ma zostać oddany do użytku mniej więcej we wrześniu więc już jesienią piłkarze będą z niego korzystać.

- Czego możemy się spodziewać po Jutrzence w nadchodzącym okienku transferowym, będzie kontynuacja transferowej ofensywy, by w przyszłym sezonie powalczyć o awans do VI ligi?


- Na dzień dzisiejszy mogę jedynie powiedzieć, że ruch transferowy w naszym zespole na pewno będzie. Kilku zawodnikom podziękujemy, kilku chcemy pozyskać. Za wcześnie jednak by mówić o jakichkolwiek nazwiskach.

- Mówiliśmy już o sprawach transferowych piłkarzy, nie od dziś jednak wiadomo, że przymierza się pan do zmiany szkoleniowca. Na meczach Jutrzenki pojawiał się ostatnio Krzysztof Szumiec, obecnie grający trener VI-ligowej Zieleńczanki.


- Owszem, trener Mika po pięciu latach pracy w Jutrzence postanowił nieco odpocząć i rozstanie się z zepołem. Jesteśmy obecnie na etapie rozmów z ewentualnymi następcami. Czy będzie to Krzysztof Szumiec? Moja odpowiedź jest jednoznaczna: Nie wiem.

- Sezon ligowy za nami ale dla pańskich piłkarzy nie oznacza to końca piłkarskich zmagań. Już za tydzień startujecie w Pucharze Starosty. Pierwszy rywal to Prądnik Sułoszowa z A klasy olkuskiej. Wiecie coś o tym zespole? To drużyna spoza powiatu krakowskiego.


- Nie graliśmy z tym zespołem nigdy wcześniej i nie posiadamy żadnych informacji o jego grze. Wiemy tylko jedno, zamierzamy walczyć o wygraną w tym meczu.

- Puchar Starosty to dodatkowa jednostka treningowa dla Jutrzenki? Czy może turniej, w którym zamierzacie za wszelką cenę walczyć o triumf?


- Sprawa jest jak najbardziej poważna. Bronimy tego trofeum i nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek odpuszczanie. Chcielibyśmy ten puchar obronić.

Relacja, rozmowy i zdjęcia: Piotr Kwiecień (Futbol-Małopolska)

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź

Nieposkromiony Niedźwiedź