Motel Jurajski

Tomasport !! OFERTA KLUBOWA - NIKE !!

 » Liga Seniorów
 » Mistrzostwa Krakowa Jun.
 » Liga Juniorów (1-5)
 » Liga Juniorów (6-10)
 » Liga Juniorów (11-15)
 » Liga Juniorów (16-20)
 » Liga Juniorów (Kraków I)
 » Liga Juniorów (Kraków II)
 » Liga Juniorów (Kraków III)
 » Liga Juniorów (Kraków IV)
 » Mistrzostwa Krakowa J. Młd
 » Liga Jun. Młd (Kraków I)
 » Liga Jun. Młd (Kraków II)
 » Liga Oldbojów (Kraków)

 » Ekstraklasa futsalu
 » I liga futsalu
 » Ekstraklasa futsalu (Krak.)
 » I liga futsalu (Kraków)
 » II liga futsalu (Kraków)
 » III liga futsalu (Kraków I)
 » III liga futsalu (Kraków II)

 » Ekstraklasa
 » I liga
 » II liga
 » III liga
 » IV liga
 » V liga (Kraków-Wadowice)
 » V liga (Tarnów-Nowy Sącz)
 » VI liga (Kraków)
 » VI liga (Wadowice)
 » VI liga (Tarnów)
 » VI liga (Nowy Sącz)

 » A klasa (Kraków I)
 » A klasa (Kraków II)
 » A klasa (Wieliczka)
 » A klasa (Myślenice)
 » B klasa (Kraków I)
 » B klasa (Kraków II)
 » B klasa (Kraków III)
 » B klasa (Kraków IV)
 » B klasa (Wieliczka)
 » B klasa (Myślenice)
 » C klasa (Kraków I)
 » C klasa (Kraków II)
 » C klasa (Kraków III)
 » C klasa (Wieliczka)
 » C klasa (Myślenice)

 » Małopolska Liga Juniorów
 » I liga (Kraków)
 » I liga (Wadowice)
 » I liga (Tarnów)
 » I liga (Nowy Sącz)
 » I liga (Podhale)

 » II liga (Kraków I)
 » II liga (Kraków II)
 » II liga (Myślenice)
 » II liga (Wieliczka)

 » Małopolska Liga Jun. Młd.
 » I liga (Kraków)
 » I liga (Wadowice)
 » I liga (Nowy Sącz)

 » II liga (Kraków I)
 » II liga (Kraków II)

 » I liga (Kraków)
 » II liga (Kraków)

 » I liga
 » II liga

 » Sparingi
 » Archiwum rozgrywek

 » Redakcja
 » Reklama
 » Kontakt

statystyki www stat.pl

 » Poker Online
 

Spóźniona egzekucja

kwiatoo -  28.06.2009r. 13:49 
Spóźniona egzekucjaBroniąca trofeum Jutrzenka Giebułtów pokonała 7:1 Prądnik Sułoszowa i awansowała do II rundy rozgrywek.

I runda Pucharu Starosty Powiatu Krakowskiego, 27.06.2009
Jutrzenka Giebułtów - Prądnik Sułoszowa 7:1 (2:1)
Gurbiel 12, Ziętara 39, 71, Wołczyk 62, 65 (k), 68, T.Ziółko 70 - Sz.Cygankiewicz 18

Sędziował: Grzegorz Przybylski (Kraków)
Widzów: 30
Jutrzenka: Iżyk - S.Gątkiewicz, Gurbiel, Zięba, Lusina - T.Krzywda, Ziętara, T.Ziółko, Klimek - Domagalski, Wołczyk.
Prądnik: Woszczek - K.Pasternak, Kozioł, Chmiest, D.Pasternak - Sz.Cygankiewicz, Michalczyk, D.Cygankiewicz - Szewczyk.

Występujący gościnnie w Pucharze Starosty Prądnik Sułoszowa - marnie zaprezentował się w tych rozgrywkach. Zaledwie 9-osobowy skład sułoszowian fatalnie wpłynął na motywację giebułtowian i w pierwszej połowie pojedynek był potwornie nieciekawy. Gospodarze jakby chcąc, by losy pojedynku rozstrzygnęły się jak najpóźniej, zupełnie nie forsowali tempa i na pierwszą podbramkową okazję czekaliśmy aż 12 minut. Wtedy to precyzyjne dośrodkowanie Wołczyka na długi słupek, główką na gola zamienił rosły Gurbiel. Wakacyjna atmosfera w szeregach giebułtowian sprawiła, że czekający jedynie na egzekucję goście przeprowadzili w 18 minucie kontrę doprowadzając do remisu! Sz.Cygankiewicz urwał się środkiem boiska mijając kolejnych defensorów rywala delikatnie trącając jedynie piłkę i plasowanym uderzeniem skierował ją do siatki. Honor miejscowych w pierwszej połowie uratował dopiero w 39 minucie Ziętara, który zaskoczył stojącego z przymusu między słupkami Woszczka kąśliwym uderzeniem z 25 metrów - przywracając prowadzenie Jutrzence.

Giebułtowianie do pracy zabrali się dopiero po zmianie stron. Oczekiwana przez osłabionych liczebnie gości egzekucja nadeszła w 62 minucie. Wtedy to w przeciągu 9 minut stracili 5 goli i losy pojedynku rozstrzygnęły się. Tempo egzekucji narzucił Wołczyk trafiając do siatki co trzy minuty. Wszystkie trzy bramki były efektem błędów rywali. W 62 minucie Kozioł trafił piłką w Wołczyka, a ten w ramach rewanżu przymierzył idealnie z narożnika pola karnego. Trzy minuty potem Wołczyk wykorzystał karnego po faulu Szewczyka na Domagalskim, a w 68 minucie na listę strzelców wpisał się w zasadzie mimo woli. Piłkę wybijał tak niefortunnie Szewczyk, że ta trafiła w nogę snajpera miejscowych i zupełnie zaskoczyła strażnika bramki Prądnika. Dzieło zniszczenia dokończyli T.Ziółko z Ziętarą. W 70 minucie ten pierwszy skutecznie dobijał uderzenie S.Gątkiewicza, a Ziętara wynik meczu ustalił niegroźnym uderzeniem z 16 metrów.

Sławomir Gątkiewicz (Jutrzenka)

- Odnieśliście okazałe zwycięstwo na inaugurację Pucharu Starosty. Do przerwy jednak wynik nie był okazały. Z grającym w 9-kę rywalem prowadziliście zaledwie 2:1.

- Nie da się ukryć, że zagraliśmy dziś słabiej niż zwykle. Kiepskie, grząskie boisko i brak kilku podstawowych zawodników sprawiło, że długo męczyliśmy się z przeciwnikiem. Najważniejsze jednak, że zaczęliśmy w drugiej połowie trafiać do bramki Prądnika i w końcówce nasza gra przypominała już zabawę.

- To Twój pierwszy w tym roku występ w Jutrzence w meczu o stawkę. Zadanie miałeś ułatwione, rywal nie skompletował całej drużyny.


- Owszem, to mój dopiero pierwszy występ wiosną. Kontuzja kostki i obowiązki szkolne spowodowały, że kiepsko przygotowałem się do rozgrywek, a co za tym idzie moja dyspozycja pozostawiała wiele do życzenia. W przyszłym sezonie mam nadzieje, że to się zmieni.

Franciszek Iżyk (Jutrzenka)

- Rywal przyjechał do Giebułtowa w zaledwie 9-osobowym składzie i mam wrażenie że nie najlepiej wpłynęło to na waszą motywację.


- Myślę, że zadziałała trochę podświadomość zawodników. Do tego meczu przystąpili rozluźnieni zakończonym sezonem ligowym i gra od początku nam się nie kleiła. Zresztą świadczy o tym fakt, że rywale strzelili nam w 9-tkę gola wyrównującego. Po przerwie już się nieco spięliśmy i gra wyglądała dużo lepiej. Żeby wygrywać w kolejnych spotkaniach, na pewno musimy zmobilizowani wychodzić na boisko już od pierwszej minuty.

- Jutrzenka broni trofeum sprzed roku. Dziś jednak w zasadzie nie dysponowaliście w ogóle ławką rezerwową, a wasza gra pozostawiała wiele do życzenia. Dobrze, że rywal nie był wymagający.

- Jestem spokojny o dalsze nasze występy w pucharze. Dzisiejsze spotkanie potraktowaliśmy na luzie, jako takie dodatkowe spotkanie z chłopakami po zakończonym sezonie. Wierzę, że w następnych meczach będziemy już zmobilizowani i będziemy dysponować szerszą niż dziś kadrą. Na brak motywacji w meczu z Prądnikiem niewątpliwie wpływ miał zaledwie 9-osobowy skład gości z Sułoszowa.

Relacja, rozmowy i zdjęcia: Piotr Kwiecień (Futbol-Małopolska)

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja

Spóźniona egzekucja