EURO PROMOCJA
BUTY PIŁKARSKIE 20% TANIEJ!!
» I liga
» II liga
» III liga
» IV liga (Kraków-Wadowice)
» IV liga (Tarnów-Nowy Sącz)
» Klasa Okręgowa (Kraków I)
» Klasa Okręgowa (Kraków II)
» Klasa Okręgowa (Wadowice)
» Klasa Okręgowa (Tarnów)
» Klasa Okręgowa (N. Sącz)
» Klasa A (Kraków I)
» Klasa A (Kraków II)
» Klasa A (Kraków III)
» Klasa A (Wieliczka)
» Klasa A (Myślenice)
» Klasa B (Kraków I)
» Klasa B (Kraków II)
» Klasa B (Kraków III)
» Klasa B (Wieliczka)
» Klasa B (Myślenice)
» Klasa C (Kraków I)
» Klasa C (Kraków II)
» Klasa C (Kraków III)
» Klasa C (Wieliczka)
» Klasa C (Myślenice)
» Małopolska Liga Juniorów
» I liga (Kraków)
» I liga (Wadowice)
» I liga (Tarnów)
» I liga (Nowy Sącz)
» II liga (Kraków I)
» II liga (Kraków II)
» II liga (Wieliczka)
» II liga (Myślenice)
» III liga (Kraków)
» III liga (Wieliczka)
» III liga (Myślenice)
» Polska Liga Futsalu
» Krakowska Liga Futsalu
» Biznes Liga (Kraków)
» Małopolska Liga Jun. Młd.
» I liga jun.młd (Kraków)
» I liga jun.młd (Tarnów I)
» I liga jun.młd (Tarnów II)
» Małopolska Liga Trampkarzy
» Małopolska Liga Młodzików
» I liga oldbojów (Kraków)
» II liga oldbojów (Kraków)
» I liga polska kobiet
» II liga polska kobiet
» III liga polska kobiet
» Archiwum rozgrywek
» Redakcja
» Reklama
» Kontakt
Orzeł gromi towarzysko Węgrzcankę
kwiatoo -
24.07.2011r. 23:15
relacja: lksorzel.prv.pl
Sparing, 24.07.2011Orzeł Myślenice - Węgrzcanka Węgrzce Wielkie 6:1 (2:0)
Kański 21, P.Łętocha 38, Lech 52, Łacny 68, Kupiec 74, Ferlak 82
Sędziował: Mateusz Czerwień
Orzeł: Pajka - Pachacz (Górka), Ostrowski (Kasprzyk), Bzdek, Lesiński - Kański, Bała, Łacny - Ślusarz (Kupiec), Lech, P.Łętocha (Ferlak).
Zwycięstwem 6:1 (2:0) zakończył się pierwszy sparing Orła Myślenice w ramach przygotowań do sezonu 2011/12 z Węgrzcanką Węgrzce Wielkie. Ozdobą meczu był piękny gol Piotra Łętochy, a oprócz niego do siatki trafili Rafał Kański, Michał Lech, Marek Łacny, Michał Kupiec i Łukasz Ferlak.
Od samego początku to Orłowcy przeważali i częściej dochodzili do sytuacji podbramkowych. Już w pierwszych minutach po sprytnym podaniu Tomasza Bały sam na sam z bramkarzem znalazł się Michał Lech, ale jego strzał został obroniony. Chwilę później bliski szczęścia był Piotr Łętocha, ale zabrakło mu zimnej krwi, mając przed sobą tylko bramkarza.
Wynik spotkania otworzył Rafał Kański, który wykorzystał nieporozumienie stoperów Węgrzcanki i mocnym strzałem z kilkunastu metrów nie dał szans bramkarzowi. W pierwszej połowie podopieczni Marka Dragosza mieli multum sytuacji, często jednak brakowało albo celnego strzału albo dokładniejszego podania.
Tuż przed przerwą popisową akcję przeprowadził Piotr Łętocha, który zbiegł z lewego skrzydła do środka, przełożył sobie piłkę na prawą nogę i huknął z 18 metrów w długi róg, a futbolówka przelatując obok bezradnego bramkarza zatrzepotała w siatce, wpadając w samo okienko.
Drugą połowę Myśleniczanie zaczęli z wielkim animuszem, czego efektem był kolejny gol - Rafał Kański puścił w uliczkę Michała Lecha, a ten tym razem się nie pomylił w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Po zdobyciu trzeciego gola przyszło na chwilę słabości i zawodnicy Węgrzcanki dwukrotnie doszli do sytuacji podbramkowych - najpierw Marek Pajka na raty wyłapał strzał z obrębu pola karnego, ale w kolejnej akcji był już bezradny, gdy po szeregu błędów techniczny strzał gracza rywali znalazł drogę do siatki.
Końcówka należała jednak do Orła, a akcja, po której do siatki trafił Marek Łacny chyba zabiła w rywalach miłość do futbolu - Orłowcy wymienili bowiem kilkanaście podań z pierwszej piłki po czym będąc już w polu karnym Michał Kupiec zgrał piłkę piętką do wbiegającego Marka Łacnego, a ten przy asyście dwóch obrońców huknął nie do obrony!
Ta sama dwójka w odwrotnych rolach współtworzyła kolejną bramkę - tym razem w roli asystującego był Łacny, który dośrodkował na piąty metr z lewej strony, a Kupiec przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzałem z woleja nie dał szans bramkarzowi. Wynik spotkania na 6:1 ustalił Łukasz Ferlak, który zaskoczył bramkarza niesygnalizowanym strzałem ze skraju pola karnego.
Od samego początku to Orłowcy przeważali i częściej dochodzili do sytuacji podbramkowych. Już w pierwszych minutach po sprytnym podaniu Tomasza Bały sam na sam z bramkarzem znalazł się Michał Lech, ale jego strzał został obroniony. Chwilę później bliski szczęścia był Piotr Łętocha, ale zabrakło mu zimnej krwi, mając przed sobą tylko bramkarza.
Wynik spotkania otworzył Rafał Kański, który wykorzystał nieporozumienie stoperów Węgrzcanki i mocnym strzałem z kilkunastu metrów nie dał szans bramkarzowi. W pierwszej połowie podopieczni Marka Dragosza mieli multum sytuacji, często jednak brakowało albo celnego strzału albo dokładniejszego podania.
Tuż przed przerwą popisową akcję przeprowadził Piotr Łętocha, który zbiegł z lewego skrzydła do środka, przełożył sobie piłkę na prawą nogę i huknął z 18 metrów w długi róg, a futbolówka przelatując obok bezradnego bramkarza zatrzepotała w siatce, wpadając w samo okienko.
Drugą połowę Myśleniczanie zaczęli z wielkim animuszem, czego efektem był kolejny gol - Rafał Kański puścił w uliczkę Michała Lecha, a ten tym razem się nie pomylił w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Po zdobyciu trzeciego gola przyszło na chwilę słabości i zawodnicy Węgrzcanki dwukrotnie doszli do sytuacji podbramkowych - najpierw Marek Pajka na raty wyłapał strzał z obrębu pola karnego, ale w kolejnej akcji był już bezradny, gdy po szeregu błędów techniczny strzał gracza rywali znalazł drogę do siatki.
Końcówka należała jednak do Orła, a akcja, po której do siatki trafił Marek Łacny chyba zabiła w rywalach miłość do futbolu - Orłowcy wymienili bowiem kilkanaście podań z pierwszej piłki po czym będąc już w polu karnym Michał Kupiec zgrał piłkę piętką do wbiegającego Marka Łacnego, a ten przy asyście dwóch obrońców huknął nie do obrony!
Ta sama dwójka w odwrotnych rolach współtworzyła kolejną bramkę - tym razem w roli asystującego był Łacny, który dośrodkował na piąty metr z lewej strony, a Kupiec przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzałem z woleja nie dał szans bramkarzowi. Wynik spotkania na 6:1 ustalił Łukasz Ferlak, który zaskoczył bramkarza niesygnalizowanym strzałem ze skraju pola karnego.





Seniorzy