Małopolski ZPN Księgarnia Sendsport

 » Mistrzostwa Krakowa Jun.
 » I liga juniorów (Kraków I)
 » I liga juniorów (Kraków II)
 » Mistrzostwa Krakowa Old.

 » Ekstraklasa
 » I liga
 » II liga
 » III liga
 » IV liga
 » V liga (Kraków-Wadowice)
 » V liga (Tarnów-Nowy Sącz)
 » VI liga (Kraków)
 » VI liga (Wadowice)
 » VI liga (Tarnów)
 » VI liga (Nowy Sącz)

 » A klasa (Kraków I)
 » A klasa (Kraków II)
 » A klasa (Wieliczka)
 » A klasa (Myślenice)
 » B klasa (Kraków I)
 » B klasa (Kraków II)
 » B klasa (Kraków III)
 » B klasa (Kraków IV)
 » B klasa (Wieliczka)
 » B klasa (Myślenice)
 » C klasa (Kraków I)
 » C klasa (Kraków II)
 » C klasa (Kraków III)
 » C klasa (Kraków IV)
 » C klasa (Wieliczka)
 » C klasa (Myślenice)

 » Liga Małopolska
 » I liga (Kraków)
 » I liga (Wadowice)
 » I liga (Tarnów)
 » I liga (Nowy Sącz)

 » II liga (Kraków I)
 » II liga (Kraków II)
 » II liga (Kraków III)
 » II liga (Kraków IV)
 » II liga (Wieliczka)
 » II liga (Myślenice)

 » Ekstraklasa
 » I liga
 » Ekstraklasa (Kraków)
 » I liga (Kraków)

 » I liga (Kraków)
 » II liga (Kraków)

 » I liga
 » II liga

 » Sparingi
 » Młoda Ekstraklasa
 » Małopolska Liga Jun.Młd
 » I liga jun.młd (Kraków)
 » Archiwum rozgrywek

 » Redakcja
 » Reklama
 » Kontakt

statystyki www stat.pl

 

A miał być szlagier...

15. kwietnia 2006 14:07 tramwaj.futbol.org.pl kwiatoo
A miał być szlagier...Zawiedli się ci, którzy dziś na stadion Tramwaju przy ul.Praskiej przybyli by obejrzeć emocjonujący pojedynek na szczycie w krakowskiej Klasie Okręgowej. Wicelider tabeli został rozgromiony przez czwarty w klasyfikacji Płomień Jerzmanowice i to zupełnie zasłużenie. Dobrze dotychczas spisujący się zespół Andrzeja Kucharczyka został pognębiony przez ekipę Kazimierza Kmiecika, który od zimy prowadzi zespół z Jerzmanowic. Płomień wygrał w Krakowie aż 5:1 co jest niewątpliwie największą (poza porażką Skalnika 1:9 ze Świtem) sensacją tej kolejki w V lidze.

Klasa Okręgowa - Kraków, 15.04 g.11 Kraków:
Tramwaj Kraków - Płomień Jerzmanowice 1:5 (0:3)
Zawrzykraj 59 - Stokłosa 8, Szumiec 18, 32, Kwiatkowski 56, Grzebinoga 58

Sędziował: Mirosław Krzyżak z Krakowa.
Ż.kartka: Szumiec.
Widzów: 200.
Tramwaj: Słomka (46 Bystrzycki) - Madej (46 R.Bursa), Sosnowski (46 M.Bursa), Wawrzeń - Wojsa, Hermaniuk, Bystroń, Siemieński, Guja - Zawrzykraj, Janowski (66 Bogusz).
Płomień: Szymski - Cieszyński, Grzebinoga, Stokłosa - Korpała (69 Bieda), R.Bujak, Długosz, Suder, Kwiatkowski - M.Kwater (87 Kowalski), Szumiec (79 S.Kwater).

Wicelider tabeli doznał dziś sensacyjnej porażki z niżej notowanym, choć i tak należącym do ścisłej czołówki Płomieniem Jerzmanowicem. Tego kto mecz oglądał, wynik nie dziwi, jednak świadków tego jednostronnego widowiska zapewne dziwi śmieszna postawa ekipy Tramwaju, która ani przez moment nie zaprezentowała choćby A-klasowego poziomu. Płomień od pierwszej minuty ruszył do ataku i już po trzech minutach mogło być 0:3, ale dwukrotnie goście pudłowali, a bramki Szumca sędzia słusznie nie uznał, gdyż dośrodkowana z prawej strony piłka opuściła wcześniej placy gry. Dość szybko jednak worek z bramkami został otwarty. W 8 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zupełnie zaspał Słomka, którego głową uprzedził Stokłosa i ulokował piłkę w okienku bramki Tramwaju. W 11 min mieliśmy okazję obejrzeć zespół Tramwaju pod bramką przeciwnika! Bystroń trafił z wolnego w poprzeczkę. Goście jednak szybko przywrócili "normalny" stan rzeczy, znów atakowali krakowian z rozmachem, pomysłem co wyraźnie ułatwiali im beznadziejnie grający rywale. W 18 min przyjezdni ośmieszyli defensywę Tramwaju i po serii podań na jeden kontakt, w sytuacji sam na sam znalazł się Szumiec, uderzył mocno i pewnie - podwyższając rezultat. Krakowianie ani myśleli odrabiać straty, wciąż mieli kolosalne kłopoty ze skonstruowaniem choćby jednej akcji, w efekcie duża przewaga rywali była nadal przez niego wykorzystywana. W 24 min Długosz oddał zupełnie niesygnalizowany strzał lewą nogą z 30 metrów i ku zaskoczeniu Słomki piłka odbiła się od słupka. Chwilę potem Długosz pudłuje po zamieszaniu w polu karnym Tramwaju. W 32 min Szumiec znów pokonał Słomkę. Najpierw jednak niemiłosiernie dryblujący dziś (notabene bardzo nieskutecznie) Guja stracił piłkę na połowie rywala, ten z pominięciem drugiej linii posłał piłkę pod pole karne Tramwaju, gdzie Szumiec ze stoickim spokojem przelobował Słomkę umieszczając piłkę w lewym górnym rogu bramki. Pierwszą akcję krakowianie skonstruowali w 35 min kiedy to Hermaniuk znalazł się sam przed Szymskim, ale w koszmarny sposób spudłował marnując stuprocentową okazję. Kibice obu drużyn przecierali oczy ze zdumienia, ci z Tramwaju usiłowali sobie uzmysłowić co stało się z drużyną która wygrała tydzień temu w Sułkowicach z liderem i zremisowała w meczu ze wzmocnionym III-ligowcami Górnikiem II Wieliczka, ci z Jerzmanowic śmiali się jakim cudem Tramwaj znalazł się z taką grą w czołówce tabeli. Wynik 0:3 to najniższy wymiar kary w pierwszej połowie. Po przerwie Andrzej Kucharczyk dokonał trzech zmian w swoim zespole, ale nie zmieniły one nic, defensywa nadal kulała, gubił się zupełnie Hermaniuk, wszystkie możliwe piłki tracił Guja, niecelnie podawał Bystroń. W drugiej odsłonie mecz nieco stracił na atrakcyjności, goście nieco zwolnili ale i tak bez problemu punktowali "tramwajarzy". W 56 min Kwiatkowski kompletnie ośmieszył Bystrzyckiego, którego pokonał bezpośrednio z rzutu rożnego, swoją drogą co robił obrońca stojący przy słupku...? Nie minęły nawet dwie minuty a miejscowi przegrywali już 0:5, po dośrodkowaniu Kwiatkowskiego z rzutu rożnego piłkę do siatki głową skierował Grzebinoga, którego... obserwował Hermaniuk. Dość szybko tym razem odpowiedzieli krakowianie, trzeci raz tego dnia zapuścili się pod bramkę rywala i przynajmniej w drugiej połowie ambitnie walczący Zawrzykraj, wykorzystał sytuację sam na sam, sprytnym uderzeniem przy słupku pokonując Szymskiego. W 67 min dwie znakomite okazje zmarnował Szumiec, najpierw ośmieszył M.Bursę, minął go ale Bystrzycki powstrzymał dwa uderzenia napastnika Płomienia. Szczytem bezradności Tramwaju w tym meczu było zdarzenie w 71 min, kiedy to po dośrodkowaniu Bystronia, Bogusz nie zdołał wepchnąć tańczącej po linii bramkowej piłki - do siatki rywala. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Płomienia 5:1. Wicelider zaprezentował dziś iście świąteczną formę - tyle że ta wpadka może wiele kosztować lidera Klasy Okręgowej po rundzie jesiennej. Tramwaj po dwóch dobrych meczach z Gościbią i Górnikiem dziś był cieniem samego siebie. Płomień zaprezentował równą i nieźle grającą drużynę, która jednak nie potrzebowała dziś wysilać się znacząco, by rozgromić wicelidera tabeli.